Transcend JetFlash 890 – pendrive dedykowany posiadaczom MacBooka

Apple wyznacza trendy na rynku, można ich nie lubić, ale trzeba się z tym zgodzić. Najlepiej sprzedają się akcesoria do sprzętów Apple, szczególnie paski do Apple Watcha, od których już mam mdłości przewijając timeline na Twitterze. Również wprowadzenie karty nano sim w iPhonie 5 wyznaczyło nowy trend i już prawie każdy producent instaluje ten typ slotu w swoim telefonie. Nie inaczej jest z nowym MacBookiem 12″ i wprowadzeniem do niego USB typu C. Wprowadzenie tego typu złącza przez Apple pobudziło producentów i zaczęli oni produkować akcesoria pod to złącze. Tak, wiem, inni producenci także mają USB-C w swojej ofercie, jednak wprowadzenie go w MacBooku było chyba jak zawsze, najbardziej spektakularne. Jak tylko dostałem informację o nowym modelu pendrive’a Transcend z dwustronną wtyczką (z jednej strony USB 3.1 typu A, z drugiej USB typu C) bardzo chciałem go przetestować, szybki mail do agencji PR producenta i za 2 dni miałem pendrive’a u siebie.

 

TS890S_04(źródło: materiały prasowe producenta)

Zaraz po rozpakowaniu podobało mi się to, że jest on w całości aluminiowy (nie licząc zatyczki), małych kompaktowych rozmiarów oraz bardzo lekki (3 gramy). Fajną sprawą jest także miejsce na smycz, myślę, że przy tak małym urządzeniu smycz to konieczność, w przeciwnym wypadku bardzo łatwo zgubić urządzenie, niestety nie ma jej w zestawie.

 

_DSC0014

 

Do testów otrzymaliśmy egzemplarz 64GB, w sumie całkiem spory (patrzę w perspektywie posiadania 128GB MacBooka), sformatowałem go do formatu exFAT i przystąpiłem do testów.

Zacznijmy od końcówki USB 3.1 typu A, czyli „klasycznego” wejścia USB. Ciekawą sprawą jest to, że podłączając pendrive’a do komputera musimy go odwrócić „na plecy”, wszystkie napisy oraz logo producenta jest zwrócone w kierunku stołu, troszkę dziwne rozwiązanie, albo jakiś błąd w produkcji akurat tej partii produktu. Odruchowo na początku próbowałem podłączyć pendrive’a napisami do góry. Niestety aluminium które chroni naszą pamięć szybko się rysuje podczas podłączania/odłączania pendrive’a, po 3 tygodniach testów był on już troszkę zniszczony. Jeśli chodzi o transfery na USB 3.0 zarówno na MacBooku Pro (OS X), jak i na ZenBooku UX305 (Windows 10, recenzja tutaj) były one zbliżone, odczyt na poziomie 80-90 mbit/s, które były deklarowane przez producenta były osiągane bez problemu, także uważam to za bardzo dobry wynik. Prędkość zapisu między 20-30 mbit/s także spełniała deklarowane przez producenta wartości.

 

_DSC0019

test pendrive

test pendrive2

 

Ale kto kupuje pendrive’a z USB typu C nie mając USB-C? Ważniejsze były dla nas testy tego drugiego złącza, które kryło się pod małą plastikową zatyczką. Testy przeprowadziliśmy na MacBooku 12″, no i tutaj niespodzianka. :/ Wiem teraz ktoś powie, że się czepiam, bo transfery były na takim poziomie jak na USB 3.0, zapis i odczyt danych przebiegał poprawnie, ale czym charakteryzuje się USB-C? Dwustronnością! Tak zgadliście, pendrive działał tylko po podłączeniu jedną stroną, tak, tą napisami do dołu, tutaj troszkę się zawiodłem. :/

 

 

DSC_0408

DSC_0407

 

Podsumowując, JetFlash 890 spełnił moje oczekiwania jeśli chodzi o prędkość transferu danych, są one zgodne z tymi, które deklaruje producent. Pendrive nie zawiedzie nas nigdzie, rzucaliśmy nim, zostawiliśmy na noc w samochodzie podłączonego do odtwarzacza, a jak wiecie mrozy były siarczyste (-13°C), nigdy nie było problemu z odczytem danych. Zaskoczył mnie tylko sposób podłączenia „napisami” do dołu oraz jednostronne złącze USB-C.

Sugerowane ceny Transcend JetFlash 890S wynoszą 50 zł (wersja 16 GB), 70 zł (wersja 32 GB) i 125 zł (wersja 64 GB). Pendrive’y Transcend są objęte wieczystą gwarancją producenta.

Category: WSZYSTKIE